ABBBartyściwystawywarsztatyo nasforumbibliotekakontaktenglish

"Teraz dwa razy więcej sztuki" - Gazeta Wyborcza, Poznań, 6 maja 2005

Przez najbliższe cztery dni całkiem "nowa partia" będzie rządzić w Poznaniu! To Porozumienie Artystów i Widzów - niezwykły eksperyment możliwy dzięki Targom Sztuki Art Poznań 2005, które rozpoczęły się wczoraj wieczorem w Starym Browarze i Starej Rzeźni.

To druga edycja "wielkiego święta sztuki" - jak zwykło się określać poznańskie Targi Sztuki. Ubiegłoroczne, premierowe Art Poznań obejrzało ponad 40 tys. widzów. Przez dziedziniec Starego Browaru w ciągu czterech czerwcowych dni przewinęły się prawdziwe tłumy - wystawę współczesnych polskich artystów i prezentację galerii komercyjnych oglądały wielopokoleniowe rodziny, obejmujące się pary, studenci... - Nie przyszłam kupować, tylko oglądać, bo to największa wystawa sztuki współczesnej, jaką w życiu widziałam. I są tu same znane zjawiska - dzieliła się wrażeniami młoda kobieta.
"40 tys. ludzi nie może się mylić" - brzmi jedno z haseł tegorocznej edycji, w której udział bierze ponad 200 artystów, czyli prawie dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. Dwukrotnie zwiększyła się także przestrzeń ekspozycyjna - oprócz Starego Browaru (gdzie zobaczymy ofertę galerii prywatnych i wystawę "Miłość i demokracja") wystawa "Horyzont zderzeń" i "Kolekcja ASP III" oraz prezentacje galerii niezależnych odbywają się także w Starej Rzeźni. - Chcemy na nowo odkryć to miejsce, wprowadzić w nie sztukę - mówi prof. Izabella Gustowska, dyrektor artystyczny Art Poznań 2005.

Na targach prezentowane są zarówno znane i uznane nazwiska polskiej sztuki (m.in. Mirosław Bałka, Jarosław Modzelewski, Józef Robakowski, Jan Kałucki), jak i debiutanci. Reprezentowane są niemal wszystkie dziedziny sztuki - od malarstwa i grafiki, przez rzeźbę, instalację, po multimedia. Większość pokazywanych prac można kupić - w niezwykle różnorodnej ofercie znajdziemy pracę i za kilkaset, i za kilkadziesiąt złotych. - Ze sztuką trzeba żyć blisko, bo ona nas uszlachetnia - do udziału w targach gorąco zachęca prof. Gustowska

Sylwia Wilczak